Uwielbiam czytać książki od małego dziecka. Nie ważne było czy to była lektura szkolna czy też nadprogramowe książki wypożyczane ze szkolnej biblioteki. I nie ważne jest czy to fantastyka bądź też tematyka wojenna. Ważne żeby było co poczytać w wolnej chwili. Nie jestem statystycznym Polakiem, lubię czytać książki.
Wyświetlenia
czwartek, 23 lipca 2026
Bociany na start Agnieszka Olszanowska
W końcu udało mi się przeczytać ostatnią książkę autorstwa Agnieszki Olszanowskiej z serii „O polskich babkach wiejskich, akuszerkach i położnych” pod tytułem „Bociany na start”. Głównymi bohaterkami są Sylwia Miętnowska oraz jej córka Klaudia. Dlaczego rodzice Sylwii tak bardzo chcą, żeby dziewczyna została położną? Co z tym wszystkim ma wspólnego Edyta Żarska? Jakie tak naprawdę ma marzenia? Jaka straszna plotka rozniesie się o dziewczynie? I kto będzie jej autorem? Dlaczego nagle Miętnowska zostaje zmuszona zamieszkać w domu Dominika? Czy Dominik stanie na wysokości zadania? Czy Sylwia pójdzie na wymarzone studia? Czy pogodzi się z najbliższymi? Dlaczego Klaudia postanawia pójść na studia położnicze? Co wydarzy się na porodówce w Gadowicach w trakcie dyżuru Klaudii? Czy córka Sylwii i Dominika zostanie w szpitalu powiatowym? W jaki sposób pozna młodego hrabiego Żarskiego? Z kim pomyli Jacka? Dlaczego ojciec Jacka, John, wraca do Polski?
Tę część cudownej serii „O polskich babkach wiejskich, akuszerkach i położnych” czytało mi się najgorzej. Nie mogłam się w nią wciągnąć. Była strasznie nudna, a sama akcja powieści wlokła się niemiłosiernie. Normalnie jak z nosa krew. I gdyby nie fakt, że chciałam się dowiedzieć, jak skończą się dzieje Żarskich, to bym nie dokończyła tej książki. Zresztą samo pojawienie się Żarskich miało miejsce przy samym końcu. Z ręką na sercu nie polecam tej części, bo strasznie się wynudzicie.
Pozdrawiam,
Czytająca Książki 1995
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz