Wyświetlenia

sobota, 1 sierpnia 2026

Bezprawie Remigiusz Mróz


    
Nie mogę uwierzyć, że przeczytałam już dwudziestą część serii o Joannie Chyłce autorstwa Remigiusza Mroza. Po raz kolejny głównymi bohaterami są oczywiście znani adwokaci – Joanna Chyłka oraz jej mąż Kordian Oryński. Kto zaatakuje Magdalenę? Co w akcie desperacji zrobi siostra Chyłki? Czy uda się siostrom wygrać sprawę w sądzie rodzinnym? Dlaczego były mąż Magdaleny nagle zaczął walczyć o córkę Darię? Dlaczego policjant z CBSP przyszedł do kancelarii Żelazny, Chyłka, Klejn? Czy Oryński i Chyłka zdecydują się podjąć sprawę Marcina Żelińskiego? Kto porwie Pestki? Czy uda się je odnaleźć? Jakie będzie pierwsze słowo Hani i Brunona? Kto pomoże Chyłce i Zordonowi dojść do prawdy? Co z tą całą sprawą ma wspólnego były szwagier Chyłki i kto tak naprawdę pociąga tu za sznurki?
 

   
Naprawdę trudno mi uwierzyć, że to już dwudziesty tom przygód Joanny i Kordiana. Kiedy zaczynałam swoją przygodę z serią Remigiusza Mroza, nie spodziewałam się, że aż tak bardzo się wkręcę. Jednak ta część chyba najmniej przypadła mi do gustu. Przez większość czasu nie mogłam złapać rytmu i miałam wrażenie, że po prostu się nudzę. Na szczęście wszystko zmieniło się pod sam koniec, dosłownie kilkadziesiąt stron końcowych nie mogłam się oderwać i pochłonęłam ją w godzinę. Mimo wszystko polecam sięgnąć po Bezprawie, bo naprawdę warto.
Pozdrawiam,
Czytająca Książki 1995

wtorek, 28 lipca 2026

Córka księdza Sylwia Kubik


    
Nie mogę uwierzyć, jak szybko udało mi się przeczytać książkę Sylwii Kubik pod tytułem „Córka księdza”. Głównymi bohaterkami są Zofia oraz Matylda. Dlaczego młoda Zofia trafia do pracy w PGR-ze? Czy dziewczyna odnajdzie się w nowej rzeczywistości? Dlaczego brygadzista Andrzej nagle zainteresował się Zosią? Do czego zmusza dziewczynę matka? Kim jest tajemniczy Krzysztof? Czy jednorazowe zbliżenie będzie brzemienne w skutkach? Jak zareaguje Krzysztof na wiadomość o ciąży Zosi? Do czego dopuści się mężczyzna, by umyć ręce od odpowiedzialności? Czy Andrzej zgodzi się na propozycję Krzysztofa? Dlaczego córka Zofii trafia do sierocińca? Jak ciężkie jest życie Matyldy w katolickim domu dziecka? Kto na nią łoży? Czy dziewczyna wybaczy matce? Jak Matylda zareaguje na wiadomość o tym, kto jest jej ojcem?

    
Z ręką na sercu muszę przyznać, że tę powieść czytałam z zapartym tchem i nie mogłam się od niej oderwać. Choć miałam świadomość, że część tej historii to fikcja, nie oszukujmy się – księża mają dzieci. Szacuje się, że około 12% - 15% polskich duchownych ma potomstwo. Co najbardziej bulwersujące, że bardzo często się do nich nie przyznają. Ale wracając do samej książki – z całego serca polecam każdemu się z nią zapoznać, bo naprawdę warto. Daję na to moje solenne słowo!
Pozdrawiam,
Czytająca Książki 1995

czwartek, 23 lipca 2026

Bociany na start Agnieszka Olszanowska


    
W końcu udało mi się przeczytać ostatnią książkę autorstwa Agnieszki Olszanowskiej z serii „O polskich babkach wiejskich, akuszerkach i położnych” pod tytułem „Bociany na start”. Głównymi bohaterkami są Sylwia Miętnowska oraz jej córka Klaudia. Dlaczego rodzice Sylwii tak bardzo chcą, żeby dziewczyna została położną? Co z tym wszystkim ma wspólnego Edyta Żarska? Jakie tak naprawdę ma marzenia? Jaka straszna plotka rozniesie się o dziewczynie? I kto będzie jej autorem? Dlaczego nagle Miętnowska zostaje zmuszona zamieszkać w domu Dominika? Czy Dominik stanie na wysokości zadania? Czy Sylwia pójdzie na wymarzone studia? Czy pogodzi się z najbliższymi? Dlaczego Klaudia postanawia pójść na studia położnicze? Co wydarzy się na porodówce w Gadowicach w trakcie dyżuru Klaudii? Czy córka Sylwii i Dominika zostanie w szpitalu powiatowym? W jaki sposób pozna młodego hrabiego Żarskiego? Z kim pomyli Jacka? Dlaczego ojciec Jacka, John, wraca do Polski?

    
Tę część cudownej serii „O polskich babkach wiejskich, akuszerkach i położnych” czytało mi się najgorzej. Nie mogłam się w nią wciągnąć. Była strasznie nudna, a sama akcja powieści wlokła się niemiłosiernie. Normalnie jak z nosa krew. I gdyby nie fakt, że chciałam się dowiedzieć, jak skończą się dzieje Żarskich, to bym nie dokończyła tej książki. Zresztą samo pojawienie się Żarskich miało miejsce przy samym końcu. Z ręką na sercu nie polecam tej części, bo strasznie się wynudzicie.
Pozdrawiam,
Czytająca Książki 1995

piątek, 17 lipca 2026

Pogotowie nadziei Agnieszka Olszanowska


    Już po raz trzeci przeczytałam książkę autorstwa Agnieszki Olszanowskiej, a jest to pozycja pod tytułem „Pogotowie nadziei”. Tym razem główną bohaterką jest Edyta Żarska. Dlaczego ojciec panny Żarskiej wyjechał z Cyprysowa? Czy rodzeństwo Lwa przyjedzie na pogrzeb Kloci do Warszawy? Jaką propozycję dostanie Edyta od dopiero poznanych krewnych? Czy zgodzi się opuścić Warszawę? Czy Żarska przyłączy się do walki? Kto podpowie Edycie, by ta udała się do Warszawskiej Miejskiej Szkoły Położnych? Jak panna Żarska poradzi sobie podczas wojennej zawieruchy? Co wydarzy się w trakcie powstania warszawskiego w klasztorze franciszkanów? W jaki sposób Edyta znajdzie się w Cyprysowie, o którym tyle słyszała w dzieciństwie? Jakie kłopoty napotka Żarska w dawnym dworku rodzinnym? Kto będzie wiedział o prawdziwym pochodzeniu położnej? Jakie tajemnice skrywa felczer Zenon Rogowski? Co zrobi, gdy jego poczynania wyjdą na jaw? Kto będzie zabiegał o Edytę? Czy rodzinna historia zatoczy koło? Dlaczego Władysław Cierpliwy nie przekazał listu od stryjów Edycie? O jakiej tajemnicy ojca dowie się kobieta? Dlaczego Żarska zostanie zatrzymana?

    
Nie mogę uwierzyć, że to już trzecia powieść Agnieszki Olszanowskiej, którą przeczytałam. Z każdą kolejną książką zachwycam się tym, jak w ciekawy i przyjemny sposób można pokazać, jak osiemdziesiąt siedem lat temu kobiety rodziły naszych dziadków. A co najważniejsze, czytelnik ma możliwość wyobrażenia sobie, jak wyglądało życie w trakcie II wojny światowej czy krótko po niej, za co bardzo dziękuję autorce. Z ręką na sercu: książkę czyta się błyskawicznie, co mnie ogromnie cieszy, bo lubię, gdy akcja powieści rozwija się w zawrotnym tempie. Z całego serca polecam zapoznać się z tą cudowną książką, bo naprawdę warto. Macie na to moje słowo!
Pozdrawiam,
Czytająca Książki 1995

wtorek, 14 lipca 2026

Dziewczyna z lampą Agnieszka Olszanowska


    
Dosłownie przed chwilką przeczytałam kolejną książkę autorstwa Agnieszki Olszanowskiej. Tym razem jest to publikacja pod tytułem „Dziewczyna z lampą”. Główną bohaterką jest hrabianka Sabina Kalska. Dlaczego w Cyprysowie pojawia się Klotylda? Kto zajmie się dwiema małymi dziewczynkami? Czy będzie widać różnicę pochodzeniową między Klocią a Sabiną? Kto będzie starał się o rękę hrabianki Kalskiej? Czy Sabina przyjmie ofertę małżeństwa z Teofilem Skrzypowskim? Czy odrzucony szlachcic pogodzi się ze zmianą życiowych planów? Kto namówi Sabinę, by ta podjęła naukę w instytucie ginekologii i położnictwa? Do czego dopuści się młoda szlachcianka, by doprowadzić do spełnienia swoich marzeń? Kogo pozna w instytucie? Co ta osoba ma wspólnego z babką Apolonią? Jak bardzo Klocia będzie nieszczęśliwa w Warszawie? W jaki sposób Ksawery Kalski dowie się o kłamstwie jedynaczki? Kto wyda Sabinę ojcu? Jak zareaguje hrabianka na zamążpójście Klotyldy za Kazimierza Niżyhowskiego? Czy babka Apolonia wyzna tajemnicę, którą skrywa od lat? Kto naśle moskali na Cyprysów? Kto uratuje Sabinę i Kazimierza przed zsyłka na Syberię? Czy Kalski zgodzi się na małżeństwo wychowanicy z Rosjaninem? Kogo tak naprawdę pochowa Ksawery? Czy poród Kloci zakończy się szczęśliwie? Czy Sabina pogodzi się ze śmiercią babki Apolonii i męża? Czy w Cyprysowie po powstaniu będzie nadal funkcjonował szpital?

    
Z ręką na sercu muszę przyznać, że kolejną książkę autorstwa Agnieszki Olszanowskiej czytało mi się szybko i z zapartym tchem. Prosty język i ciekawa historia wręcz zachęcały do zapoznawania się z treścią powieści, czego jestem idealnym przykładem, bo przeczytałam ją w ciągu czterdziestu ośmiu godzin. A do tego dochodzi wątek historyczny – wplecenie powstania styczniowego jest po prostu genialne. Ale wracając do meritum: z całego serca polecam każdemu zapoznać się z tą cudowną książką, bo naprawdę warto. Macie na to moje solenne słowo.
Pozdrawiam,
Czytająca Książki 1995