
Nie mogę uwierzyć, że w
tak krótkim czasie udało mi się przeczytać cudowną książkę Juliana Hardy’ego
pod tytułem „Jazda na rydwanie”. Głównym bohaterem tej publikacji jest Robert
Meissner. Akcja książki rozgrywa się rok przed wybuchem II wojny światowej.
Robert przewiduje przyszły atak, który został przeprowadzony zarówno przez
Niemcy jak i Rosję. Po kampanii wrześniowej został zmuszony wyemigrować do
Francji, a następnie do Wielkiej Brytanii. Krótko przed zakończeniem wojny
poznał swoją przyszłą małżonkę Marion. Robert zostaje również odznaczony
najwyższym brytyjskim orderem wojennym. Dzięki, któremu dostał pracę jako
szpieg. Niestety ta praca nie do końca przyniosła szczęście Meissnerowi.
Jednakże po kilku latach Robert postanawia całkowicie zmienić miejsce
zamieszkania oraz pracę. By móc uciec od przykrych wspomnień oraz zmienić
otoczenie. Co było bardzo dobrym rozwiązaniem dla małżeństwa Roberta i Marion. Jakie
wydarzenia skłoniły Roberta do wyjazdu zagranicę? Co spowodowało zmianę w
zachowaniu Meissnera? Jakie piętno odcisnęło dzieciństwo? Ile wycierpiał Robert
gdy dowiedział się prawdy o Marion? Jak Meissner doszedł do swojego bogactwa? Na
te pytanie możecie sobie odpowiedzieć czytając tą cudowną książkę.

Gdy dostałam
propozycję by zrecenzować tą publikację na samym początku przeraziła mnie ilość
stron. Moje pierwsze myśli były takie: „Kiedy
ja tą książkę przeczytam? Jaka gruba ta książka?”. Jednakże dałam radę. Przeczytałam
tą książkę bardzo szybko jak na ilość stron. Już od samego początku publikacja
okazała się być bardzo ciekawa i interesująca. A najbardziej podoba mi się w
tej książce to, że porusza tematy na które za chwile nie będzie miał nam kto
opowiadać. Bo jest to wątek opowiadający o II wojnie światowej. Po za tym nigdy
nie spodziewałam się, że ludzie przed wojną mogą mieć takie fantazje
erotycznie. Jednakże tak naprawdę jest ostatni moment dowiedzieć się co ludzie,
którzy przeżyli II wojnę jak to było. A niedługo ci ludzie odejdą i nie
będziemy mieć tej możliwości. „Jazda na rydwanie” jest cudowną książką. Nie spodziewałam
się, że taką ilość stron można przeczytać tak szybko. Polecam przeczytanie tej
publikacji bo naprawdę warto.
Pozdrawiam,
Czytająca Książki 1995
W
ciągu tych kilku minionych dni przeczytałam cudowną książkę autorstwa Kiery
Cass pod tytułem "Narzeczona". Publikacja ta opowiada historię młodej
dziewczyny Lady Hollis Brite. Główna bohaterka ma zostać narzeczoną króla
Jamensona władcy Koroanii. Jednakże kilkanaście dni przed uroczystymi
oświadczynami przybywa do Koroanii pewna rodzina z sąsiedniego królestwa
Izolty. Ta rodziną są państwo Eastoffe wraz z dziećmi: Silasem, Sullivanem,
Saulem oraz Scarlet. Czy pojawienie się tajemniczej rodziny spowoduje zmianę
uczuć Lady Hollis wobec Jamensona? Czy pierwsza dama Lady Hollis Delia Grace
wykorzysta chwilową niemoc swojej przyjaciółki? Czego dowie się Hollis w
trakcie rozmowy między Jamensonem a królem Quintenem? Tego możecie się
dowiedzieć czytając tą książkę.

Przyznam
się z ręka na sercu, że po tą publikację robiłam kilka podejść. Dopiero za
trzecim razem udało mi się przebrnąć przez najnudniejszą część. I bardzo się
cieszę, że mi się to udało. Bo po około stu kartek książka okazała się być
bardzo ciekawa. I nie mogłam się od niej oderwać. Gdyby nie fakt, że musiałam
choć trochę wypocząć przed pracą to czytałabym przez całą noc. Chociaż wiadomo
brakowało mi tej przewidywalności jaka była w cyklu Rywalki Kiery Cass. Jednakże "Narzeczona" też ma swój
urok. I przyznam szczerze, że ta książka podoba mi się bardziej. Polecam
przeczytać każdemu tą książkę. Bo naprawdę warto.
Pozdrawiam,
Czytająca Książki 1995
Witam,
Nie mogę uwierzyć, że zaczęłam współpracę z Powiatową Biblioteką Publiczną w Rykach! Gdy zaczynałam prowadzić bloga niespodziewałam się, że będę miała możliwość współpracować z biblioteką.
Nie potrafię opisać swoich uczuć by móc to Wam opowiedzieć. Mam tylko nadzieję, że wiara pani Dagmary w moją osobę nieosłabnie. I stanę na wysokości zadania, które mi powierzyła. Pozdrawiam,
Czytająca Książki 1995

W
ciągu ostatnich kilku dni przeczytałam książkę autorstwa Julie Murphy pod
tytułem "Pudding". Powieść ta opowiada historię dwóch nastolatek-
Mellie Michalchuk oraz Callie Reyes. Dziewczyny brały udział w tym samym
konkursie piękności. Jednakże nie tylko to je łączyło. Ale o tym później.
Okazało się, że główny sponsor drużyny tanecznej, do której należała Callie się
wycofał. Koniczynki bo tak nazywał
się zespół okazał się być wujkiem Mellie. Dziewczyny z drużyny postanowiły się
zemścić na byłym fundatorze. Postanowiły zniszczyć siłownię. Ale żadna z nich
nie chciała przyznać się i ponieść konsekwencji swoich czynów. Niestety jedną z
nastolatek rozpoznała Mellie. I była nią właśnie Callie. Dawna zawodniczka Koniczynek musiała opuścić szeregi
drużyny oraz odpracować wyrządzone szkody. Niestety koleżanki z teamu
postanowiły, że skoro to Callie została główną oskarżoną to one nie muszą się
do tego przyznawać, że one też brały w tym udział. 
Więc z dnia na dzień Callie
została bez planu na dalsze życie oraz przyjaciółek. Jednakże okazało się, że
Mellie postanowiła pomóc rówieśniczce. Mimo niechęci własnych koleżanek Michalchuk
zaczęła przychodzić wraz z Callie na ich nocowania. Czy Callie dowie się
prawdy? Czy wybaczy swoim dawnym koleżankom? Czy Mellie postawi się swojej
mamie? Czy dostanie się na wymarzony
wakacyjny kurs dziennikarski? Czy przyjaciółki Mellie zaakceptują Callie? Na te
pytania macie możliwość odpowiedzieć czytając tą książkę.

Gdy
przeczytałam pierwszą część tej historii pod tytułem „Kluseczka” byłam święcie
przekonana, że „Pudding” nie ma jeszcze polskiej wersji. I czekałam prawie dwa
lata, że w końcu ukaże się ta książka w naszym języku. I gdyby nie to, że
brakowało mi trochę do darmowej wysyłki, więc postanowiłam, że zamówię tą
publikację. Okazało się, że jest ona po polsku! Na samym początku nie mogłam
się połapać o co chodzi.
Jednakże gdy doszłam do sześćdziesiątej strony
poczułam o co chodzi. I nie mogłam się oderwać bo byłam ciekawa co się stało z
bohaterkami. Z całego serca polecam zapoznanie się z tą książką. Bo naprawdę
warto.
Pozdrawiam,
Czytająca Książki 1995

Nie
mogę uwierzyć, że w końcu doczekałam się kontynuacji historii Magdy Miłowicz
autorstwa Radosława Figury w książce pod tytułem "Magda M. Słoneczna
strona". Po raz kolejny czytelnik ma możliwość poznania dalszej historii
adwokat Magdaleny Miłowicz. Pod koniec poprzedniej książki okazuje się, że
główna bohaterka po tragicznej śmierci Piotra Korzeckiego zachodzi w ciążę, ze
swoim dawnym klientem. Niestety okazuje się, że Magda ma wątpliwości czy wziąć
ślub kościelny czy cywilny. 
Co oczywiście wiąże się z tym, że główną przyczyną
wahania się jest fakt, że świadkiem mecenas ma być nie kto inny jak jej brat z
wyboru- Sebastian, który jest gejem. Drugą historią są dzieje Karoliny
Waligóry. Okazuje się, że Waligórwa ma problem z alkoholem. Niestety to nie
jest jedyny problem Karoliny. Trzódka jak nazwała swoje dzieci dorosła. Jej
adoptowana córka- Julka postanawia odszukać swoją biologiczną matkę. Agata zaś
po urodzeniu córeczki nie może znieść swojej teściowej. Pani Żywiecka ciągle
wypominała synowej, że przez jej upór o mały włos Jagódka by urodziła się
martwa.
Niestety przez zachowanie teściowej Agata zaczyna spotykać się z
mężczyzną poznanym w parku. Niestety te spacery nie wyszły Agacie na dobre.
Mariola i Wojtek po śmierci Piotra wyjechali do Strasburga. Niestety zmiana
zamieszkania nie wyszła im na dobre. Mariola po jakimś czasie postanawia wrócić
do Polski. Założyła firmę, ze zdrowym jedzeniem. Sebastian natomiast spotkał
mężczyznę swojego życia- Rusłana. Jest on z pochodzenia Ormianinem. Po
wyjeździe na święta do rodziny ukochanego Sebastian zaczął podejrzewać, że coś
złego się dzieje. Niestety nie spodziewał się jaką odkryje prawdę. Czy Magda
zgodzi się na ślub kościelny? Czy Karolina poradzi sobie ze swoim
uzależnieniem? 
Czy gdy Julka odnajdzie swoją biologiczną matkę to jej wybaczy,
że oddała ją do domu dziecka? Do czego doprowadzą spotkania Agaty z Tytusem?
Czy Sebastian pogodzi się z tym co robi Rusłan? Czy Mariola pogodzi się z
Wojtkiem? Do jakich wniosków doszedł Wojtek będąc sam w Strasburgu? Jaki
związek ma w tym wszystkim Piotr? Tego możecie dowiedzieć się czytając książkę.

Powieść
tą czytało mi się w miarę szybko. Jest napisana bardzo ciekawym językiem. A co
najważniejsze gdy zaczniesz ją czytać nie możesz oderwać się od niej. Gdy
skończyłam czytać pierwszą książkę autorstwa Radosława Figury byłam bardzo
ciekawa co wydarzyło się dalej z bohaterami. I dzięki tej książce miałam
możliwość poznania dalszych losów przyjaciół Magdy M, jak i jej samej. Polecam
przeczytać książkę każdemu fanowi serialu Magda M bo naprawdę warto.
Pozdrawiam,
Czytająca Książki 1995