Zapoznałam się przed kilkoma minutami z kolejną książkę z serii Tajemnice Konstancina autorstwa Eweliny Ślotały pod tytułem „Matki Konstancina”. Już po raz czwarty poznaję świat mega enigmatyczny bogatych ludzi, którzy mieszkają w podwarszawskim Konstancinie.
Nie mogę uwierzyć, że przeczytałam przedostatnią książkę autorstwa Eweliny Ślotały o Konstancinie. Niestety to ostatnia publikacja, która została wydana jeszcze za życia twórczyni. Dzięki tej książce mamy możliwość poznania do czego zdolne są kobiety w trakcie rozwodu z samcami alfa Konstancina. I to są różne sposoby by nie zostać bez grosza przy duszy.
A te metody są czasami bardzo przerażające. I ja osobiście nie spodziewałam się, że kobieta może zgotować takie piekło swoim dzieciom. Ale nie tylko matki. Bo ojcowie też nie są święci. A spowodowane jest to tym, że mąż chce odejść od żony. Z jednej strony rozumiem, ale z drugiej dzieci nie są niczemu winne, że facet myśli inną częścią ciała niż mózg. I to małoletni powinni być najważniejsi, a nie to ile pani dostanie. Z całego serca polecam każdemu zapoznać się z „Matkami Konstancina”, bo naprawdę warto. Macie na to moje solenne słowo. A ja zabieram się za czytanie ostatniej książki autorstwa Eweliny Ślotały.
Pozdrawiam,
Czytająca Książki 1995


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz