Kolejna książka już za mną. Tym razem jest to publikacja autorstwa Weroniki Ilskiej pod tytułem „Dziewczyna z konspiracji”. Główną bohaterką powieści jest Wanda. Kim była kobieta przed wojną? Dlaczego wierzy, że jej mąż, Leon, żyje? Kim jest Apolonia? Co skłoniło Wandę do dołączenia do konspiracji? Jakie były motywy wstąpienia do AK? Kim jest tajemniczy Friedrich von Heller? Dlaczego inny Niemiec – Kurt Meister – tak bardzo pragnie towarzystwa Etiudy? Jaką tajemnicę odkryje przed Wandą von Heller? Kim okaże się kret w organizacji? Co zrobi Friedrich, gdy odkryje Jurka w swoim domu? Czy Wanda zrozumie swoje uczucia względem Stefana? Kto ją wyda Niemcom?
Przyznam z ręką na sercu, że ciężko czytało mi się tę książkę. Nie chodzi jednak o nudę, lecz o tematykę, jaką porusza. Choć uwielbiam literaturę o II wojnie światowej, ubolewam nad tym, co działo się w tamtym czasie. Ten okres w historii świata był po prostu przerażający. Volksdeutsche wydawali innych ludzi tylko dlatego, że mogli – i działo się to niestety na porządku dziennym. Moje pokolenie jest jednym z ostatnich, które może usłyszeć prawdziwe historie bezpośrednio od świadków tamtych wydarzeń. Nasze dzieci będą już skazane wyłącznie na słowo pisane. Sama nie miałam możliwości zapytać dziadków o życie w trakcie wojny, ponieważ byli wtedy małymi dziećmi i niewiele pamiętali. Z kolei moi pradziadkowie nie dożyli momentu, w którym zaczęłam interesować się historią naszego kraju. Mimo trudnych emocji, z całego serca polecam każdemu zapoznanie się z tą książką. Naprawdę warto.
Pozdrawiam,
Czytająca Książki 1995


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz